Fala kradzieży motocykli w Polsce!

Zaktualizowano: 7 kwi

Jednoślad daje poczucie wolności niezależności. Jest szczyptą spokoju w trudnych epidemicznych czasach. Motor to nie tylko środek transportu, ale i styl życia. Co jeżeli powiemy Ci, że możesz bezpowrotnie utracić swoją ukochaną maszynę? W Polsce złodzieje motorów coraz śmielej atakują i przywłaszczają sobie sprzęt o znacznej wartości.

Kradzieże motorów w Polsce – jak do tego dochodzi?

W naszym kraju złodzieje motocykli nie działają przeważnie w pojedynkę. Nie są to zdarzenia impulsywne czy naznaczone wandalizmem. Złodzieje motorów działają przeważnie jako zorganizowane szajki, które na większa skalę zajmują się wyszukiwaniem, kradzieżą, wywozem lub rozkładaniem skradzionego mienia na części i odsprzedażą części. To problem nie tylko wielkich miast, ale coraz częściej – parkingów, zewnętrznych garaży, a nawet zamkniętych posesji.

Jedną z najpopularniejszych metod kradzieży to tzw. „na busa”, która sprawdza się niezależnie od przechowywania jednośladu. Dwóch przestępców podjeżdża vanem pod zaparkowany motor, forsują blokady i wkładają maszynę do transportowej części samochodu dostawczego. Bus zwykle wyposażony jest w bloker sygnału GPS, a złodzieje bez problemu mogą również uporać się z alarmem na tarczy. Po pewnym czasie złodzieje przenoszą skradziony towar z busa do dziupli, gdzie zgodnie z planem złodziei pojazd jest rozkładamy, lub też sprzedawany w całości na rynku wtórnym.

Oczywiście im motor ma lepsze zabezpieczenia tym bardziej utrudniamy złodziejowi pracę potencjalnie zniechęcając go do zrealizowania swojego planu. Każda minuta więcej, poświęcona na kradzież, drastycznie zwiększa ryzyko niepowodzenia. Warto więc nie tylko zainwestować w dobre blokady mechaniczne, ale i zaawansowane trakckery GPS, które minimalizują ryzyko bezpowrotnego utracenia maszyny, są łatwe w zakamuflowaniu i pracują w takim trybie, że zagłuszacze sygnału GPS nie są dla nich największym problemem. Dane KGP wskazują, że jeżeli jednoślad nie zostanie odzyskany w pierwszym tygodniu po kradzieży prawdopodobieństwo jego odzyskania jest już iluzoryczne.


Kradzieże motocykli – gdzie dochodzi do nich najczęściej w Polsce?

Jak podają policyjne statystki w pierwszej połowie 2019 roku w Polsce skradziono 296 motocykli, a od 1 stycznia do 30 czerwca 2020 skradzionych zostało już 320 motocykli. Najpoważniej problem kradzieży motocykli dotyczy województwa mazowieckiego i dolnośląskiego. To tam kradzionych jest najwięcej maszyn. W pierwszej połowie 2019 wrocławska policja podjęła działania w aż 61 przypadkach kradzieży, a warszawska w 48 takich zdarzeniach. W tym roku w Warszawie i okolicach skradziono aż 63 motocykle, a w województwie dolnośląskim 55! Dla porównania takie miasta jak Radom, Poznań czy Szczecin zamykają się w liczbach 10-16 kradzieży jednośladów w skali roku. Problem w stolicy kraju i stolicy Dolnego Śląska jest więc nawet 4-krotnie poważniejszy!


Co ciekawe, najwięcej motocykli ginie z garaży i posesji prywatnych (147 w 2019 roku). Dopiero na drugim miejscu są parkingi (62 w 2019), a na trzecim motocykle zaparkowane przy ulicy (42 w 2019). Sezon 2020 jest wyjątkowo z uwagi na koronawirusa, jednak złodzieje nie mają wakacji ani przerwy, niezależnie od okoliczności epidemiologicznych. Dynamika kradzieży pokazuje jednak, że fala przywłaszczeń motorów staje się coraz większą plagą.

Dobra wiadomość jest jednak taka, że pewną pulę skradzionych motocykli udaje się odzyskać dzięki staraniom śledczych, a niejednokrotnie – dzięki wsparciu nowoczesnej technologii jak trackery GPS możliwe jest efektywniejsze i szczęśliwe zakończenie poszukiwań. W 2019 roku policji udało się odzyskać 112 skradzionych motocykli – to ponad jedna trzecia ze zgłoszonych kradzieży. Niestety w tym roku ta statystyka wygląda nieco gorzej. Z 320 skradzionych dotychczas motocykli w 2020 udało się odzyskać 102 jednoślady. Warto mieć więc na uwadze, że średnio jedynie 1 na 3 skradzione pojazdy udaje się zwrócić do prawowitego właściciela. To nadaj niewiele – setki fanów i miłośników jednośladów zostaje trwale pozbawionych swojego ukochanego motoru.

Tracker GPS idealny do motoru. Nie daj się okraść!

Jest sposób na to aby praktycznie wyeliminować możliwość bezpowrotnego utracenia motocykla. Oprócz inwestycji w łańcuchy, blokady i alarmy warto wyposażyć się w trakcer GPS, czyli wielofunkcyjne urządzenie śledzące, które dzięki połączeniu ze światową siecią GPS oraz GSM wysyła swoją lokalizację i niweczy wysiłki złodziei. Trzeba jednak zwrócić uwagę na kilka szalenie ważnych parametrów takich urządzeń, aby nie kupić nic nie wartej plastikowej zabawki i narazić się na niepotrzebne koszty.

Przede wszystkim znaczenie ma wielkość urządzenia, jego waga oraz łatwość montażu i kamuflażu w zakamarkach motoru. Nie warto kupować produktu, który swoimi rozmiarami i nieforemnymi kształtami utrudni Ci montaż do motoru. Zwróć uwagę czy tracker GPS ma jakieś fabryczne zaczepy, które ułatwią Ci przykręcenie lub przymocowanie „na trytki”. Warto aby urządzenie nie ważyło setek gramów i zmniejszało komfort użytkowania Twojej ukochanej maszyny.

Drugim ważnym czynnikiem jest bateria i jej długowieczność. Absolutnym nonsensem jest konieczność doładowywania urządzenia lub częste wymiany baterii i stres związany z ich poziomem naładowania. Znajdź na rynku urządzenie które oferuje lata bezawaryjnej pracy. Ponieważ trackery GPS operują również w technologii GSM, a Ty motorem uwielbiasz wyprawy, zapewnij sobie wsparcie takiego produktu, który w cenie ma roaming na terenie Europy, a możliwość jego rozszerzenia jest możliwa i błyskawiczna.

Trzecim istotnym elementem, który musisz sprawdzić kupując tracker GPS jest jego wytrzymałość, uniwersalność i gwarancja działania w ekstremalnych warunkach. Zakładamy, że nie chcesz zabezpieczyć motoru wystawowego, tylko taki, którym pokonujesz tysiące pięknych kilometrów każdego roku. Musisz mieć urządzenie odporne na wstrząsy, wodoodporne, nieczułe na agresywne zapylenie oraz operujące w szerokim zakresie temperatur (nie tylko tych zewnętrznych, ale i takich spowodowanych bliskością różnych elementów silnika).

Czwartym, nie mniej ważnym niż poprzednie punkty, jest wsparcie technologicznie z poziomu smartfona oraz polskiej firmy. Pamiętaj, że nie kupujesz tylko małej kostki monitorującej, a cały ekosystem oprogramowania i wsparcia posprzedażowego – znajdź rozwiązanie które oferuje dostęp do aplikacji i systemu, poprzez który możesz skutecznie monitorować swój motor z dowolnego miejsca na świecie, kiedy tylko chcesz.

Po piąte – polski producent, polska gwarancja, polska obsługa i polskie wysokie standardy. Nie kupuj tanich zabawek na Aliexpress czy drobnicy na popularnych portalach aukcyjnych. Zrób rozeznanie rynku i weź produkt, który po prostu zawiera w sobie kompleksową ochronę i łączy cechy wiarygodności i technologicznego zaawansowania.


A-Tracker by Cartrack Polska

Jeżeli zaciekawiło Cię to co napisaliśmy wyżej, to nie musisz szukać zbyt długo. Na rynku dostępny jest lekki, wielofunkcyjny, niezwykle praktyczny i żywotny tracker GPS skonstruowany specjalnie przez światowego lidera usług telemetrycznych – Cartrack. W skali globu zaufało nam już ponad 1 200 000 kierowców, a w Polsce monitorujemy codziennie ponad 38 000 pojazdów. Mamy własne Centrum Monitoringu 24/7 oraz ponad 10-letnie know-how w obsłudze klientów i budowaniu skutecznego wsparcia w sytuacjach kryzysowych. Jesteśmy zawsze na posterunku gdy nas potrzebujesz, niezależnie od panujących warunków epidemicznych, gospodarczych czy biznesowych.




40 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie